Czy chcesz dowiedzieć się jak dalej potoczą się losy Tima? To zostań obserwatorem tej strony i często wchodź. :)









sobota, 4 lutego 2012

Rozdział 8 - wilk i czarodziej

Zobaczył ogromnego, czarnego zwierza. Tym zwierzęciem był wilk o kruczo czarnej sierści. Leśny pies podbiegł do chłopca i zapytał:
- Chłopcze, co teraz robisz, o takiej porze? Może coś kopiesz?
- Nie, nic. Teraz przyszedłem tu, aby odetchnąć po męczącym dniu w szkole - skłamał Tim.
- A co ukrywasz za plecami? - zapytał chytrze wilk.
- Mam telefon. Właśnie pisałem wiadomość do mojej dziewczyny - odparł nasz bohater.
- Aha. Wiesz co ja jestem Kiko. Jeżeli chcesz to możesz się ze mną zaprzyjaźnić - odrzekł przymilnie zwierz.
- Yyyy! To super. Jestem bardzo uradowany.
- Wiesz, gdybyś poznał jakiś ludzi, którzy nazywają się mieszkańcami Umpagampasji nigdy ich nie słuchaj - pod żadnym pozorem nie wykonuj ich poleceń. Jeżeli jednak ich spotkasz i wdasz się z nimi w rozmowę to na pewno usłyszysz, że mnie krytykują. Nie słuchaj ich, bo oni są źli i mogą zrobić ci krzywdę. Dobrze to ja już kończę i idę do mojego domu w lesie.
Jednak wilk zamiast zawrócić do lasu ruszył w kierunku tylnej części drzewa i... naskoczył na Tima z tyłu. Chłopiec padł na trawę jak długi. Leżał na plecach i czuł okropny oddech zwierza. Po chwili był już nieprzytomny.
Obudził się dopiero następnego dnia. Zaspany powoli rozchylił powieki i zobaczył, że nie leży już na trawie pod drzewem przed domem tylko w grocie z kamienia. Chłopiec pamiętał wszystko do momentu, gdy wilk naskoczył na niego.
Tak naprawdę zły wilk przytargał go do groty w lesie i zostawił na noc. Pytanie tylko jedno: Po co go tam zaniósł?
Chłopiec tym czasem przyglądał się jak wygląda grota. Po dwóch minutach stwierdził, że ktoś kto tu mieszka lubi czary (jeżeli coś takiego istnieje). Widać było, że jest to człowiek, który nie dba o porządek i czystość mieszkanka (tak to nazwę, bo była to dosłownie mysia nora). Tim z zaskoczeniem przyglądał się freskom, które przedstawiały jakieś historie. Przypominały one trochę komiksy tylko, że przedstawiały magiczne sytuacje.
Nagle nasz bohater usłyszał jakieś głosy i natychmiast udał, że śpi.
- Nadal śpi, widzisz? Po coś ty go tu przyprowadził? Żeby leżał? - powiedział staruszek z długą brodą.
- Przecież wiesz, że nie mam wpływu kiedy się obudzi - odparł drugi osobnik w czerwonej masce.
- To zrób coś. Masz go natychmiast obudzić! - odrzekł staruszek - dalej Kiko.
Następnie Kiko podszedł do mnie i z całej siły poszturchnął mnie.
- Aaaaaaaaaaaaa! - wrzasnął Tim.
- No widzisz "szefuniu" obudziłem chłopaczka.
Mhhhhhhhhhhhhhhh. Pamiętam, że znam kogoś kto ma na imię Kiko - pomyślałem - zaraz, zaraz czy to nie był ten wilk, którego poznałem w lesie? Tak to on. Pewnie zmienił się w człowieka. Wszystko dzieje się tak, jak mówili mieszkańcy Umpagampasji.
- Mały - usłyszałem głos za plecami.
- Co? - opowiedziałem.
- Czy nie mógł byś wstać i przywitać się z nami? - odpowiedział brodacz.
- Mogę, ale nie chce.
- Uuuuuuuu! Odważny chłopaczek!
- Może i tak.
- Dobra mniejsza o to. Czy chcesz coś zjeść?
- Tato! - krzyknął Kiko.
- Przepraszam - odparł brodacz.
Po czym poszedł wraz z Kiko na naradę. nasz nastoletni bohater spojrzał na zegarek, aby upewnić się, która godzina. Była 21:21. Zegar od wyjścia Tima przesunął się tylko o minutę. Nagle usłyszał dochodzące głosy. Na tę wieść Timowi zmroziło krew w żyłach.

2 komentarze:

  1. Suuper!!! :) Miśka, wbijaj do mnie! natropieprawdy.blogspot.com ;) ps. jak się dodaje ten licznik ile razy odwiedzano twoją stronę??? ~wiki :))))

    OdpowiedzUsuń