Czy chcesz dowiedzieć się jak dalej potoczą się losy Tima? To zostań obserwatorem tej strony i często wchodź. :)









sobota, 28 stycznia 2012

Rozdział 6 - działanie

Nagle budzik zadzwonił. Była 7:30. Chłopiec wstawał do szkoły zawsze o 7:30. Lekcje zaczynały się natomiast o 8:30. Do szkoły miał zaledwie 5 minut, ale i tak wolał być wcześniej i czekać pod salą.
Babcia dzisiaj na śniadanie zrobiła Timowi "kulki" z mlekiem  (płatki z mlekiem).Chłopiec zjadł z apetytem babcine śniadanko, ubrał się, umył i sprawdził czy ma wszystkie książki do szkoły. Miał! A więc dał całusa buni Basi w policzek i wyszedł. Dziś był bardzo zadowolony, bo zaprosił Natalię do restauracji. To właściwie była jego pierwsza randka, a Natalia była tylko teoretycznie jego dziewczyną. Miał właśnie dziś zapytać czy zostanie jego miłością. Zatem jak już mówiłam maszerował sobie właśnie do szkoły. W końcu doszedł do wysokiego budynku z czterema piętrami i żółtymi ścianami. Był to gmach szkoły. Timowi szkoła z zewnętrznej części się nawet podobała, ale od środka było to koszmarne miejsce. Wszystko kojarzyło się z zadaniami domowymi, sprawdzianami, kartkówkami i nauką bezsensownych przedmiotów. Najlepszym przedmiotem jest alchemia. Ale przecież w szkołach nie ma takiego przedmiotu. Tim wiedział o alchemii jedynie z książek, ale wiedział, że na pewno w jakimś kraju wykładają alchemię.
W końcu musiał wejść do tego odrażającego budynku, pójść pod salę i usiąść pod ścianą. Po chwili wyjął swój tajemniczy przewodnik i jeszcze raz prześledził dokładnie tekst listu. Zajrzał z tyłu przewodnika, ponieważ tak wyczytał właśnie w wademekum, a tam zobaczył mały różowy, połyskujący kluczyk, który z treści wynikało miał otwierać szkatułkę znalezioną kilka lat temu. Dzwonek zadzwonił. Chłopiec wsunął w małą kieszeń z przodu plecaka przewodnik i stanął za resztą innych uczniów. Pierwszą lekcją miał być polski. Po pięciu minutach przybiegła pani Pączuś. Otworzyła w pośpiechu klasę i zostawiła uczniów na minutę samych. Dzieci rozłożyły książki na ławkach i usiadły. Po chwili wróciła pani Pączuś - biegnąc na kilkucentymetrowych szpilkach. Dotarła w końcu zziajana do sali i stanęła przy biurku. Przywitała się z uczniami i usiadła wygodnie w mięciutkim fotelu.
- Proszę zapisać - powiedziała nagle - lekcja, temat: Co to opowiadanie - przypomnienie.
Wszyscy zapisali posłusznie w zeszytach . Wszyscy, tylko nie Tim. W tym czasie chłopiec siedział i patrzył w sufit. Miał mieszane uczucia. Był bardzo ciekawy co się stanie po otworzeniu szkatułki i zestresowany czy uda mu się pierwsze spotkanie z Natalią.
Nagle wszystkie jego myśli rozlały się. Usłyszał surowy głos pani Pączuś:
- Kochany Timku dlaczego nie masz zapisanego tematu w zeszycie?
Biedny Tim nie wiedział co odpowiedzieć więc siedział cicho. Nagle usłyszał cichy, szyderczy śmiech za swoimi plecami. To był Włodek. Tim nie cierpiał Włodka, a czasem wręcz nienawidził!!! Włodek był pierwszym, który stwierdził, że Tim jest inny, dziwny. Od tamtej pory prawie wszyscy trzymają się jego opinii, a ponad to twierdzą, że jest on przywódcą całej podstawówki. Cieszy się on ogromną chwałą. Powstały nawet blogi na temat jaki on jest mądry i życzliwy dla wszystkich.
Tim znów usłyszał surowy głos pani Pączuś:
- Odpowiesz mi wreszcie na pytanie niemowo?
Dzięki Timowi, który nie odpowiadał na pytania skończyła się lekcja. Wszyscy schowali podręczniki od polskiego. Później chłopiec miał jeszcze kilka lekcji. Po szkole szedł prosto po Natalię do równoległej klasy. Wszyscy byłi pod ogromnym wrażeniem, że ta ofira losu Tim znalazł sobie tak piękną dziewczynę jak Natalia.
Chłopiec wynajął limuzynę i spod szkoły pojechali do restauracji. Wszystko: restauracja, limuzyna i kolacja. Za to zapłacił sam Tim ze swoich oszczędności. Na tą chwilę czekał już od roku. Wreszcie dojechali do restauracji i zajęli miejsca. Czekali na kelnera wpatrując się sobie w oczy.

2 komentarze:

  1. Już się nie mogę doczekać kontynuacji! Zakończyłaś to tak, że aż się nie można doczekać! A jednak, czekać trzeba; sama coś o tym wiem. Do zobaczenia!

    Lara ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki. JUŻ NIE JESTEM SMUTNA TYLKO WESOŁA!!! :)

    OdpowiedzUsuń