Czy chcesz dowiedzieć się jak dalej potoczą się losy Tima? To zostań obserwatorem tej strony i często wchodź. :)









środa, 4 kwietnia 2012

Rozdział 13 - moc kłopotów

Okazało się, że babeczki działały nie tylko na humorki, ale także na pamięć. Tim niestety zapomniał o wszystkim związanym z postacią żaby. Teraz spał. Jutro miała nadejść sobota, niestety tylko zwykła sobota, bo przecież nie miał już z kim pójść do parku. Następnego dnia wstał, odrobił lekcje i biegiem narzucił na siebie wytarte już sztruksy i śnieżnobiałą t - shirtkę oraz granatowe trampki. Chłopak nie należał do modnisiów, ale zawsze miał w szafie modne ciuchy. Nagle - wracając do Tima - z dołu usłyszał jakieś głosy:
- Dziś wyglądasz okropnie! Różowy, czerwony i jaskrawy. Fuj! - wrzeszczał tata.
- Hmm! Chyba coś śmierdzi - to twoje okropne skarpetki! - odparowała mama.
Od kilku tygodni dzień w dzień kłócili się zażarcie. Doszło to do tego stopnia, stwierdzili, iż zwyczajnie wezmą rozwód. Dziś właśnie miała odbyć się rozprawa. Mama na tę okazję założyła swoją ulubioną, zwiewną suknię, a tata garnitur ze swoją spinką do mankietu za 250zł kupioną w aparcie. Kochał on bowiem mieć modny zegarek, czy drogą, złotą spinkę do mankietu. Timowi i tak było wszystko jedno. Przecież i tak całe życie spędzał z babcią. Bunia Basia była jednak bardzo podenerwowana więc jej ukochany wnuczek musiał parzyć dla niej herbatkę z melisą i podawać obiad w formie zupki w proszku. Gdy chłopiec siedział sobie zmęczony bieganiem i pomaganiem babci i odrabiał zadanie domowe z języka angielskiego pisząc na tablecie nagle usłyszał krzyk:
- Pomocy!!!
Dobiegał on z kuchni. Tim słysząc to pobiegł czym prędzej na dół, a tam zobaczył babcię, która leżała na podłodze... Po prostu UMARŁA... Chłopiec nie był pewny, ale to chyba był zawał serca... Tak. Babcia od zawsze miała problemy z sercem. Ale i tak nie miał pewności... Cóż mógł teraz zrobić? W domu był sam. Nie było w pobliżu też doświadczonego lekarza, a gdyby nawet, nie miał klucza więc nie zostawiłby przecież domu w takim stanie. Łzy napłynęły mu do oczu, a po chwili już jako wielkie krople spływały mu po bladych ze strachu policzkach. Chłopak zwątpił co ma wreszcie począć. [...]  Rodzice Tima wrócili w końcu po rozprawie i zastali Tima płaczącego nad ciałem babci. Sprawdzili czy bije jej serce i okazało się, że...

2 komentarze: