Czy chcesz dowiedzieć się jak dalej potoczą się losy Tima? To zostań obserwatorem tej strony i często wchodź. :)









środa, 14 marca 2012

Rozdział 12 - żaba

Gdy Tim siedział sobie wygodnie na kanapie i słuchał muzyki (Adele była nawet w 2019 roku modna. Stała się ponadczasowa.) zza okna widać było przyklejoną do szyby językiem żabę. Tim nie wiedział o tym. Zaraz wstał żeby spojrzeć na zanikające słońce na horyzoncie. Niestety żaba cudem zniknęła i chłopiec nie miał okazji jej zobaczyć. Była wiosna. Kwiaty już zakwitły. Aż chciało się je zrywać. Tim spojrzał na zegarek. Była godzina 20. 20. To niemożliwe, nikt go nie kocha. JUŻ NIKT!!! Zaraz usłyszał z kuchni wołanie babci:
- Timuś, kotusiu! Zejdź proszę na dół.
Chłopiec ruszył się momentalnie z miejsca. Wydawało mu się, że przecież bunia Basia go wołała, ale w salonie nikogo było. Poszedł zatem do kuchni. A tam... tam zobaczył tylko żabę. Co ona tu robiła? - to pytanie wciąż chodziła mu po głowie. Nagle żaba zmieniła się w BABCIĘ BASIĘ!!!
Babcia wiedziała, iż jest na pewno bardzo przestraszony więc poczęstowała go babeczkami poprawiającymi humorki.

2 komentarze:

  1. ładnie, ładnie:) napisany nowy post:)zapraszam do skomentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Thx. Już weszłam cytaty są u was cool!!! :) ;)

    OdpowiedzUsuń